Program spotkania autorskiego.

Na spotkaniach autorskich prezentuję moją książkę-zbiór opowiadań „Baby ach te baby” wydaną w 2015r.
Oraz powieść „Dlaczego tak?”. A także płytę prezentującą covery w mojej aranżacji śpiewane przeze mnie i moją żonę.
Spotkanie autorskie jest spektaklem.
Emocje przemyśleń, a często też przeżyć zawartych w czytanych fragmentach tekstów moich opowiadań ilustrują wybrane przeze mnie piosenki z mojej płyty „Linia życia-drogi marzeń”.
Jest to podróż po burzliwych latach życia.
W spektaklu  towarzyszy mi moja żona Zenobia Miszewska.  Spotkanie trwa ok. 70 min.

Jako aktywny SM-owiec (na stwardnienie rozsiane choruję już 35 lat) propaguję aktywność, pomimo dolegliwości, pod
hasłem – choroba, to nie wyrok. 

 

 

 

 

Napisałem również powieść „ Dlaczego tak” (pierwsze wydanie 2010r. drugie wydanie 2015r.) Opublikowałem też skecze, felietony i opowiadania wydane w książkach Fundacji Arka Bydgoszcz, z którą współpracuję. Muzykuję – jestem muzykiem amatorem.

Spotkania z czytelnikami są możliwością podzielenia się doświadczeniami aktywnego życia pomimo obciążenia niebanalnymi dolegliwościami.
Jest to też szansa na zgromadzenie choćby niewielkich środków na leczenie i rehabilitację.

Przyjmujemy zaproszenia od Bibliotek, Ośrodków Kultury, oraz
od wszystkich tych, którym spotkanie ze mną, z nami,  może pomóc w walce z cierpieniem.

Małgorzata – 342

Małgosia, ruda Pani spokojem zachwyca,
Rozmawiać z nią, czy nie? Coś wzrokiem przemyca.
Mówię do niej, z lęku odrobiną,
Odpowie, czy wzrok zawinie i zostawi mnie z kwaśną miną?
Wózkiem na dworek przyjechała,
Tak na pamiątkę, by ślad został po niej,
Elżbiecie pęk kwiatów wręczyła,
Symbol jej zręcznych rąk, tradycja miła.
Origami nie jest dla niej tajemnicą żadną,
Wyczaruje kwiaty nawet z bibułek ręczników,
Błękitne, białe, czy różowe,
Kilka zgrabnych ruchów i cacko gotowe.

Przyroda to mój żywioł.

Kasia 309
Katarzyna, Kasia, napisałbym dla niej cały poemat,
Lecz gryzie mnie niepokój, bo nie wiem,
Czy zamknięta w sobie, czy taka otwarta?
Wzrokiem zachęca, by mówić, czy milczeć?
Okrutna? Czy okrucieństwo w mężczyźnie dostrzega?
Kobieta nieprzenikniona jak kobieta, dylemat.
Roześmiana tańczy, wzrokiem kokietuje,
Nie sposób Kasię zrozumieć!
Choć – swym sercem ujmuje.

Zenobia
Królowa konkretu, lecz królowa zagadka,
Jest, a czasem znika w nastrojów odmętach,
Trwa przy mnie, lecz sercem umyka.
W naszych duszach gra często inna muzyka.
Bóle przemijania budują niepokój,
Kobiety wrażliwość domaga się troski,
Męska moc nie zawsze właściwa,
Subtelna dusza królowej nad wyraz drażliwa.
Drogi dorosłości niby wspólne,
Lecz często zawiłe,
Mocna, silna i choć tyle bólu nosi.
O pomoc – nie często mnie prosi.

willa Eldorado

ELDORADO

„Port, to jest poezja rumu i gorzałki, port, to jest poezja westchnień czułych żon, port, dla rodzin jest miejscem karmiącym nadzieją, poezją tęsknoty kształtującej los.

Ta portowa poezja ukryta jest także w historii Ustki.

Los sprawił, że w porze przedpołudniowej jesienią roku 2013, bez specjalnego powodu znalazłem się po zachodniej stronie usteckiego portu. Niezwykły, magiczny przypadek sprawił, że spotkałem mężczyznę, który odkrył przede mną tajemnicę. Teraz, po czasie, myślę, że los zaplanował to spotkanie, a ja po prostu musiałem tam być, bo też jestem częścią Ustki.

Starszy Pan z przystrzyżoną siwą brodą, o rysach twarzy osoby nie ubogiej, ubrany w ciemny płaszcz futrzany opasany grubym skórzanym pasem, wyglądał na obcego, ale mówił czystą polszczyzną. Wyczułem w jego słowach głęboki sentyment do miejsca, ale też obawę, czy może mi mówić o wszystkim. Jednak opowiedział mi historię, którą spisałem dokładnie.

Stał on przy zachodnim falochronie, tyłem do główek i wsparty o metalową srebrną laskę wytężał zmęczony życiem wzrok, próbując coś dostrzec za wysokim betonowym murem przy ul.Westerplatte 15, trwały tam prace remontowe. Jednak nie robotników on wypatrywał. Westchnął głęboko i skierował wzrok na popadający w ruinę olbrzymi budynek spichlerza zbożowego, ale później znów spojrzał w prawo, w kierunku Westerplatte 15  i znów wypatrywał czegoś zasłoniętego olbrzymimi drzewami rosnącymi za wysokim betonowym murem.

Kopia nieznajomy modified

– Jesteś z Ustki – stwierdził zdecydowanie. Zaskoczony, przytaknąłem. A on niespodziewanie ruszył. Coś kazało mi pójść za nim. Słońce świeciło intensywnie. Byliśmy przy kanale węglowym, kiedy to między konarami drzew, za wysokim murem, coś zalśniło.

(więcej…)

Drodzy Przyjaciele, Znajomi i Nieznajomi.

C.Dąbek 2008-09 009Choruję na SM, proszę o przekazanie mi 1% z podatku na leczenie i rehabilitację. Z góry serdecznie dziękuje za zrozumienie.
Dane do wpisania w PIT:

Zenon Miszewski nr KRS Fundacji 0000338878


„Zajazd Bałtycki” w Ustce w dniach od 05. do 10 czerwca 2012 roku był miejscem Ogólnopolskich Konfrontacji Artystycznych Niepełnosprawnych pod honorowym patronatem Małżonki Prezydenta RP Pani Anny Komorowskiej.
Organizatorką przedsięwzięcia była Pani Krystyna Grabowska Prezes Centrum Rehabilitacji im. ks. Biskupa Jana Chrapka w Grudziądzu.

Programem imprezy były:
– Konfrontacje plastyczne, piosenkarskie, recytatorskie
– Wystawa pt„ Malarstwo artystów Teatru Życia”
– Widowisko Poetycko-muzyczne artystów Teatru Życia
– Ogólnopolski plener malarski pt„ Morskie i nadmorskie krajobrazy”
– Koncert pt„ Artyści Teatru Życia – mieszkańcom Ustki”

W kilkudniowych konfrontacjach, wykładach i warsztatach przygotowujących do koncertu pracowały z niepełnosprawnymi artystami, wśród których znalazły się też osoby z programu Fundacji Arka Bydgoszcz, znane osoby ze świata telewizji, teatru i sceny. Była tam prezenterka – Zofia Czernicka, piosenkarka – Lidia Stanisławska, aktor – Tadeusz Kwinta, śpiewak operowy – Zbigniew Kulwicki. A oprawą muzyczną zajmował się Ryszard Romel.

10 czerwca promenadę przy scenie w Ustce zapełnił tłum słuchaczy. Wśród nich był też Burmistrz Miasta Ustki Pan Jan Olech. Gorącymi słowami przywitał obecnych artystów i słuchaczy. Burmistrz podziękował Pani Krystynie Grabowskiej za zorganizowanie imprezy i koncertu. Wręczył kwiaty. Zaprosił również na przyszły rok.

Po słowach powitań rozpoczął się koncert. I w tym momencie jak za dotknięciem czarodziejskiej różyczki zniknęła bariera dzieląca niepełnosprawnych od reszty. Popisowe wykonania utworów wywołały aplauz widowni.

W drugiej części koncertu wystąpili prowadzący warsztaty. Dwie piosenki zaśpiewała Lidia Stanisławska, Arię operową zaśpiewał Zbigniew Kulwicki. A z programem kabaretowym wystąpił Tadeusz Kwinta.
Występy znanych artystów podniosły rangę koncertu. Jednak podkreśliły też potrzebę promowania zdolnych i utalentowanych niepełnosprawnych.

Koncert zakończył się utworem „ Życie jest za krótkie aby pić gorzkie wino…” zaśpiewanym przez wszystkich występujących, co słuchaczy zachęciło do wspólnego śpiewania. Na koniec dali gromkie brawa.

Sponsorami imprezy byli:
PFRON, Urząd Miejski w Grudziądzu, Burmistrz Miasta Ustka.