Program spotkania autorskiego.

Na spotkaniach autorskich prezentuję moją książkę-zbiór opowiadań „Baby ach te baby” wydaną w 2015r.
Oraz powieść „Dlaczego tak?”. A także płytę prezentującą covery w mojej aranżacji śpiewane przeze mnie i moją żonę.
Spotkanie autorskie jest spektaklem.
Emocje przemyśleń, a często też przeżyć zawartych w czytanych fragmentach tekstów moich opowiadań ilustrują wybrane przeze mnie piosenki z mojej płyty „Linia życia-drogi marzeń”.
Jest to podróż po burzliwych latach życia.
W spektaklu  towarzyszy mi moja żona Zenobia Miszewska.  Spotkanie trwa ok. 70 min.

Jako aktywny SM-owiec (na stwardnienie rozsiane choruję już 35 lat) propaguję aktywność, pomimo dolegliwości, pod
hasłem – choroba, to nie wyrok. 

 

 

 

 

Napisałem również powieść „ Dlaczego tak” (pierwsze wydanie 2010r. drugie wydanie 2015r.) Opublikowałem też skecze, felietony i opowiadania wydane w książkach Fundacji Arka Bydgoszcz, z którą współpracuję. Muzykuję – jestem muzykiem amatorem.

Spotkania z czytelnikami są możliwością podzielenia się doświadczeniami aktywnego życia pomimo obciążenia niebanalnymi dolegliwościami.
Jest to też szansa na zgromadzenie choćby niewielkich środków na leczenie i rehabilitację.

Przyjmujemy zaproszenia od Bibliotek, Ośrodków Kultury, oraz
od wszystkich tych, którym spotkanie ze mną, z nami,  może pomóc w walce z cierpieniem.

Wydawnictwo SOWA wydało drukiem mój zbiór opowiadań  „Baby ach te baby”. Jest do kupienia w księgarni wysyłkowej

www.wyczerpane.pl

 

Plakat baby 7

Zbiór opowiadań „Baby ach te baby” otwiera tekst „Dwie sosny”, w którym opowiadam
o swojej rehabilitacji i powrocie po latach do ćwiczeń kulturystycznych. Opowiadaniem tym zdobyłem I nagrodę w konkursie literackim organizowanym przez Fundację Arka Bydgoszcz.
Inne opowiadania i skecze są mocno zakorzenione (zakotwiczone) w  świecie nadmorskim, który jest mi sentymentalnie bliski. Opowiadania mają różnorakie zabarwienie. Np „Przypadek”- narratorem jest kobieta która opowiada o trudnych czasach transformacji ustrojowej i relacjach rodzinnych nie zawsze słodkich. Znowu „Żeglarz” to opowieść rybacka o skomplikowanych przyjaźniach rybackich. „ Kryptonim lato” jest żartobliwym opowiadaniem o urokach budowania pensjonatu nad morzem. A w opowiadaniu „Pianino”  zagłębiam się w świat muzyków lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, aby przybliżyć epokę dancingów nadmorskiego miasteczka. „Stempel” „Naznaczony” „Ona” to teksty w których próbuję zerknąć do wnętrza duszy ludzkiej, bo zwrot- jestem człowiekiem- brzmi dumnie, lecz wymaga odwagi i otworzenia się na innych.
Opowiadania przeplatają skecze, gdyż autoironia i uśmiech są dobre na wszystko.
Zbiór opowiadań kończy „Legenda Anny”. Tekst jest wpisany w realny ale też baśniowy świat Ustki i okolic. Rozpoczyna się w czasach Średniowiecza, kiedy bohaterka legendy, Anna, pochodząca z rodu Słowińców walczy o Polskość ziem nadbałtyckich.
Kobiety w teksach zebranych w książce grają dominującą rolę. – lecz cóż w tym dziwnego„Lepiej skruszonym wrócić do żony, niż karmić zmysły światem szalonym.” – mówię z przekonaniem.

(dlaczego tak. Okładka docelowa.pdf)

Książkę można kupić w Ustce w księgarni internetowej – www.wyczerpane.pl
Albo wysyłając zamówienie
na mój adres e-mail: pokoje@miszewski.net

Powieść Dlaczego tak? jest historią trzech kobiet dźwigających bagaż dramatycznych doświadczeń życiowych. Ich losy nie są ze sobą związane – każda z nich opowiada własną historię. Jedynym łącznikiem jest ich wiek i dorastanie wpisane w czas przemian ustrojowych w Polsce w latach 80. i 90., kiedy wchodzą w dorosłe życie. Zbieg okoliczności sprawia, że spotykają się w autobusie dalekobieżnym. Kiedy autobus rusza, te niezwykłe pasażerki zabierają czytelników w podróż w czasie.

Promocja „Dlaczego tak?” odbyła się w Bibliotece Miejskiej w Ustce


 

 

ROZDZIAŁ I
BĄDŹ SOBIE STEREM I OKRĘTEM
Autokar- Dlaczego tak.
Łatwo ci mówić…


Dorota weszła do autobusu zdecydowanie. Dwa zamaszyste kroki i już stała obok kierowcy. Poprosiła o bilet, bo nie zdążyła kupić w kasie. Wracała do domu na Kujawy, do miejscowości oddalonej od Łodzi o jakieś dwieście kilometrów. Takie wycieczki robiła już wcześniej z racji wykonywanej przez siebie pracy. Trzymając w ręku bilet, podniosła wzrok i natychmiast, bez zastanowienia, znalazła miejsce przy oknie. Pasażerów było niewielu, więc przyszło jej to łatwo. Ruszyła, popychając przed sobą pokaźną torbę.
– Halo! – krzyknął kierowca. – Pani ma bagaż, a za to należy się dwa pięćdziesiąt.
Nie dyskutowała, choć miała ochotę wygarnąć mu, że to tylko bagaż podręczny. Wzdrygnęła się i podała odliczone pieniądze, a ten wcisnął jej do ręki przygotowany bilet. Przygarbiona, nie zwracając na nikogo uwagi, burcząc pod nosem, wcisnęła się w upatrzony fotel i odwróciła głowę w stronę okna. Aby uspokoić nerwy, zaczęła powtarzać w myśli, że ta sytuacja jej wcale nie wkurzyła, że to tylko taki drobny incydent bez znaczenia. Niewiele to jednak pomogło, bo czuła, że drży na całym ciele. Nie wiedziała, czemu to ją poruszyło. Pewnie irytowało ją, że nie zaoszczędziła kilku złotych. Stałoby się tak, gdyby pozwoliła kierowcy umieścić torbę w luku bagażowym, ale nie mogła tego zrobić, ponieważ wiozła w niej interesujące teksty i informacje, a wszystko było dla niej bardzo ważne. Spojrzała na torbę niezdarnie wciśniętą pomiędzy fotel a przykurczone nogi i uśmiechnęła się, bo wiozła tam „skarby”.

(więcej…)

„47”

(…)

ZWIASTUN I PIECZĘĆ

 

0.
na stronę do pianinaCyfry są magią samą w sobie.
Na rzeczywistość mają wpływ czasami jako pojedyncze znaki.
Bywa też, że tworząc liczbę jako wynik dodawania, wyciskają piętno na życiu człowieka.
Bywają błogosławioną wskazówką. Albo przekleństwem…

(więcej…)