ZENON MISZEWSKI

lato 019Wiece co, chyba cały świat zwariował! Chęć posiadania komputera stała się jakąś obsesją. No fakt… ja też mam komputer… Ale mi jest on bardzo potrzebny…
No dobrze… Mam komputer jak wielu innych.
Choć, może i mam komputer jak wielu innych… Jednak ciągle się rozwijam …no i trochę wiem jak go obsługiwać.
Ale taka Dorota! No właśnie, taka Dorota…
Chyba pół roku suszyła mi głowę, żebym pomógł jej załatwić komputer. Więc pomogłem i ma.
Ma wymarzony komputer. Ale to nie koniec!

(więcej…)

ZENON MISZEWSKI

B.Dąbek 2008-09 006Mailem dostałem wiadomość, temat konkursu: Uśmiech dobry na wszystko.
– ciekawe…
-, Ale mnie to przecież nie dotyczy…
– Satyrykiem nie jestem.
– A nawet, zdaje mi się…nie posiadam wystarczającego poczucia humoru…
– Zamiast poczucia humoru to mam raczej…humory.
– Dziś rano, w łazience zobaczyłem, jaki jestem.
– Patrzę w lustro…No tak…Ja to jestem roześmiany…
-, Ale czekajcie, czekajcie. Coś wam opowiem. (więcej…)

ZENON MISZEWSKI

Na moim podwórku, moim – tak w cudzysłowiu, mówią o mnie, że jestem meteorologiem…
Chyba im się wyraz pomylił, bo meteopatą to na pewno. Kości mi strzykają na każdą zmianę pogody.
Ale do rzeczy:
Ja tylko patrzę w chmury i wydaje mi się, że wiem jaka będzie pogoda.
No i jednego razu letnicy pytają mnie co się zapowiada. Lipiec, gorąco…
Ja patrzę w chmury i wydaje mi się, że jutro i pojutrze będzie podobnie: upalnie i bez deszczu. Nie zwróciłem uwagi, że chmury układają się w warstwach. Ale…
No tak… to już was nie interesuje…
W każdym bądź razie zapowiedziałem, że pogoda będzie przecudna i jutro mogą śmiało wybierać się na plażę, bo to przecież Ustka, kurort, lipiec…
No więc, na drugi dzień towarzystwo z całym rynsztunkiem dziarsko ruszyło na podbój plaży.
Poszli. Wszyscy weseli, bo ranek był taki piękny.
Ale ja już widziałem, że coś się szykuje…
No ale nic, poszli. Już nie prostowałem wczorajszej prognozy.

(więcej…)